Trzy miesiące
później.
1 września ( sobota)
Kuba z okazji zakończenia wakacji zabrał mnie na noc do siebie. Moich rodziców nie było (jak zwykle, i coraz częściej wyjeżdżają), bo wyjechali. A on też miał wolna chatę i zrobił imprezę. Było dość dużo ludzi, i przyszedł nawet Karol. Pogadałam z nim, i dobrze się dogadujemy. O już ma nową dziewczynę, niestety nie przyszła z nim. Ale wiedziałam że on nic do niej nie czuje, on co chwile zmieniał dziewczyny. Ale w końcu jego ksywka „playboy” mówi sama za siebie. Wszyscy dość mocno się napili. To była najlepsza domówka w moim dotychczasowym żuciu. O 5 wszyscy poszli do domu. I zostałam tylko ja z Kubą. I spędziliśmy bardzo miłą noc. Uuuu...było naprawdę gorąco.
W autokarze siedziałam z koleżanką z którą też chodziłam do klasy w gimnazjum. Jechaliśmy nad jezioro, i w domu byłam jeszcze z 11 dziewczynami. Myślałam że jak to jest takie dobre liceum to będą same kujony, ale okazało się że w klasie są naprawdę fajne dziewczyny. Wzięły na wycieczkę wódkę i papierosy. Więc miło spędziłyśmy czas. Poznałam dużo fajnych ludzi z mojego rocznika. W środę Kuba po mnie przyjechał i pojechaliśmy do mnie do domu. Byłam taka zmęczona, bo przez dwie noce razem spałam tylko 6 godzin, czyli wychodzi na to że 3 godziny w jedną noc. W domu byłam o 14, i poszłam się położyć do łóżka, Kuba położył się obok mnie i pewnie liczył na coś, ale ja byłam taka zmęczona że jedynie mogłam dać mu tylko buzi. Później spakowałam się do szkoły tzn wzięłam 3 zeszyty zjadłam coś i razem z Kubą poszliśmy spać. Moi rodzice wracają dopiero w niedziele.
Pierwsze dwa dni w szkole podobały mi się, zobaczymy jak będzie dalej ale jeśli chodzi o ludzi w szkole to są naprawdę super. Kuba spał u mnie przez te dwa dni i rano zawoził do szkoły, a później mnie odbierał. On nie chodzi już do żadnej szkoły i nie chce mu się też iść na studia, powiedział że na razie chce spędzać czas ze mną. I dlatego miał czas żeby po mnie przyjeżdżać i w ogóle. Dziewczyny w klasie też miały chłopaków ale nie takich cudownych jak mój.
A więc teraz jest sobota siedzę sobie na łóżku w piżamie bo przed chwilą wstałam. Dzisiaj w naszym mieście zaczyna się winobranie. Są koncerty, jakieś karuzele i wgl. No i oczywiście każdy idzie pić. I dzisiaj idziemy całą paczką. Mam nadzieje że będzie fajne. Jutro postaram się napisac co się działo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz