Pewnego majowego wieczoru siedząc sama w domu, stwierdziłam że idę dyskotekę. Od samego początku przyglądał mi się jeden facet. Był starszy ode mnie, tak na oko miał z 28 lat. Ale był nawet przystojny. Już gdy oddawałam kurtkę do szatni podszedł do mnie. Zaprosił mnie na drinka, nie miałam za dużo kasy przy sobie więc zgodziłam się. Był miły, spędziliśmy razem cały wieczór. Oczywiście nie obyło się bez całowania i małego macanka, ale ile można tak przy ludziach. Przez całą noc stawiał mi drinki. I w którymś momencie zaproponował żebyśmy poszli do niego. Zgodziłam się, byłam już zmęczona, a gdybym chciała wrócić taxi to pewnie skończylibyśmy u mnie w domu. Więc wolałam iść do niego. Mieszkał w apartamentowcu. Widać było że ma kasę. Już w windzie zaczęliśmy się całować. Spędziliśmy upojną noc, było dość miło. Rano obudziłam się jak on jeszcze spał, więc poszłam się wykąpać. Mateusz, tak miał na imię, był jedynakiem a jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym jak miał 19 lat. Od tej pory musiał zacząć pracować, żeby mieć z czego się utrzymać. Lecz z perspektywy czasu wie ze wyszło mu to na dobre. Ja opowiedziałam mu tez trochę o sobie ale bez szczegółów związanych z Kuba czy Adrianem. Gdy wyszłam z łazienki w ręczniku Mateusz już nie spał. Podeszłam koło niego i usiadłam na łóżko. Przyciągnął mnie do siebie i już nie miałam rzecznika na sobie. On spał nagi więc krótka gra wstępna i zabraliśmy się do roboty. Był nawet niezły w te klocki. Podczas śniadania spytał się czy nie poszlibyśmy razem na zakupy, bo potrzebuje on jakiś nowych ciuchów. Zgodziłam się bo czemu nie, w końcu jest sobota. A dzięki temu ze on mi wczoraj wszystko stawiał to miałam trochę kasy. Ubrałam rzeczy z wczoraj tylko bez dodatków wszystkie pierścionki i naszyjniki schowałam do torebki. I od razu mój strój wyglądał inaczej. Wchodziliśmy do każdego sklepu z ciuchami, i wystarczyło tylko że wzięłam coś do przymierzalni to od razu kupował mi to. Nie chciałam tego, bo mogłam kupić sobie sama te ciuch które były mi najbardziej potrzebne. Wiadomo że nie kupiłabym aż tyle, bo nie miałam tyle pieniędzy. Obiad zjedliśmy na mieście. Odwiózł mnie do domu swoim super drogim autem, i miałam tyle siatek z zakupami że nie dałam rady sama ich zanieść. Wszystko co zrobił dla mnie było naprawdę miłe. Palny na wieczór miałam tez związane z nim. Przyjechał po mnie o 20 i zabrał na kolacje do najdroższej restauracji w mieście. Oczywiście noc po kolacji spędziłam u niego. Piliśmy dużo wina, i jak zawsze nie lubiłam za bardzo wina tak z nim smakowało znakomicie. Może to dlatego ze były to drogie wina, a nie takie jakie zawsze kupowaliśmy ze znajomymi. W niedziele zawiózł mnie do domu. Jak wróciłam czułam się jakoś inaczej. Chyba po prostu moje serce zaczynało się sklejać a pustka znikać. Lecz dalej kochałam Kubę, ale już tak jakoś mniej. W szkole nie za bardzo opowiadałam o swoich problemach, ale od razu zauważyli że cos musiał stać się w moim życiu. Nie lubiłam opowiadać o sobie osobom których nie za bardzo znałam. Wiedziała o mnie wszystko tylko doris (a i zapomniałam napisać że doris nie chodziła ze mną do szkoły, bo niechcąco zaznaczyła inną szkołę niż miała. A jak później chciała się przenieść to nie było już miejsc). Mateusz przyjeżdżał codziennie po mnie jak kończyłam szkołę. Zabierał mnie na kawę, ciasto czy cokolwiek na co miałam ochotę. Oczywiście każde spotkanie kończyło się seksem. Byłam szczęśliwa, zapomniałam już o Kubie. Co jakiś czas chodziłam na skatepark, ale już beż potrzeby patrzenia się na Kubę. Po prostu po to aby spotkać się ze znajomymi. Ale nie było już tam tak jak zawsze. Nie chciało mi się tam siedzieć do późna, posiedziałam z dwie godziny, i dzwoniłam po Mateusza. Tylko doris wiedziała że w pewnym sensie jesteśmy razem. A reszta jak pytała się czemu już idę i kto to po mnie przyjechał to mówiłam że to nie jest ich sprawa. Mateusz nie lubił jak spędzałam tam czas. Nigdy nie przyznał się dlaczego, wydaje mi się że po prostu czuł się gorszy, bo był starszy. Ale jakoś aż tak bardzo nie przeszkadzała mi ta różnica wiekowa. Zawsze wydawało mi się że jak byłam już z Kuba to była duża różnica, ale z Mateuszem to naprawdę była duża różnica. Gdy przestawałam już kochać Kubę, wtedy tak mi się wydawało, to nasze stosunki poprawiły się. Byliśmy przyjaciółmi którzy nie maja żadnej miłosnej przeszłości. Jakoś nie przeszkadzało mi to i byłam pewna że on już nic do mnie nie czuje. Ale nie rozmawialiśmy na takie tematy. W końcu moje życie było normalne, kolorowe i radosne. Mateusz sprawiał że bardzo dużo się śmiałam. Ale nie chciał mi powiedzieć gdzie on pracuje czy co robi że ma tyle pieniędzy. Za każdym razem mówił że jak się dowiem to go zostawię. I prosił mnie żebym nie pytała o to. Było mi z nim dobrze i nie chciałam psuć tego. Kupował mi wszystko o czym tylko zamarzyłam. Było to fajne, ale czasami czułam się jak dziwka. On kupował mi rzeczy a ja z nim spałam. Jak powiedziałam jemu o tym, to strasznie się zdenerwował i powiedział że mam tak o sobie nie myśleć. Wtedy nie wiedziałam o co mu chodzi. I po prostu posłuchałam się go. Lubiłam jego mieszkanie, było takie nowoczesne i przestronne. Mateusz był bardzo inteligentny, pomagał mi w nauce. Każdy dzień był prawie identyczny, ale podobało mi się to. Spędzałam z nim każda wolną chwile. W szkole był już luz, wiec nie musiałam dużo czasu poświęcać nauce.
czwartek, 11 lipca 2013
19
Pewnego majowego wieczoru siedząc sama w domu, stwierdziłam że idę dyskotekę. Od samego początku przyglądał mi się jeden facet. Był starszy ode mnie, tak na oko miał z 28 lat. Ale był nawet przystojny. Już gdy oddawałam kurtkę do szatni podszedł do mnie. Zaprosił mnie na drinka, nie miałam za dużo kasy przy sobie więc zgodziłam się. Był miły, spędziliśmy razem cały wieczór. Oczywiście nie obyło się bez całowania i małego macanka, ale ile można tak przy ludziach. Przez całą noc stawiał mi drinki. I w którymś momencie zaproponował żebyśmy poszli do niego. Zgodziłam się, byłam już zmęczona, a gdybym chciała wrócić taxi to pewnie skończylibyśmy u mnie w domu. Więc wolałam iść do niego. Mieszkał w apartamentowcu. Widać było że ma kasę. Już w windzie zaczęliśmy się całować. Spędziliśmy upojną noc, było dość miło. Rano obudziłam się jak on jeszcze spał, więc poszłam się wykąpać. Mateusz, tak miał na imię, był jedynakiem a jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym jak miał 19 lat. Od tej pory musiał zacząć pracować, żeby mieć z czego się utrzymać. Lecz z perspektywy czasu wie ze wyszło mu to na dobre. Ja opowiedziałam mu tez trochę o sobie ale bez szczegółów związanych z Kuba czy Adrianem. Gdy wyszłam z łazienki w ręczniku Mateusz już nie spał. Podeszłam koło niego i usiadłam na łóżko. Przyciągnął mnie do siebie i już nie miałam rzecznika na sobie. On spał nagi więc krótka gra wstępna i zabraliśmy się do roboty. Był nawet niezły w te klocki. Podczas śniadania spytał się czy nie poszlibyśmy razem na zakupy, bo potrzebuje on jakiś nowych ciuchów. Zgodziłam się bo czemu nie, w końcu jest sobota. A dzięki temu ze on mi wczoraj wszystko stawiał to miałam trochę kasy. Ubrałam rzeczy z wczoraj tylko bez dodatków wszystkie pierścionki i naszyjniki schowałam do torebki. I od razu mój strój wyglądał inaczej. Wchodziliśmy do każdego sklepu z ciuchami, i wystarczyło tylko że wzięłam coś do przymierzalni to od razu kupował mi to. Nie chciałam tego, bo mogłam kupić sobie sama te ciuch które były mi najbardziej potrzebne. Wiadomo że nie kupiłabym aż tyle, bo nie miałam tyle pieniędzy. Obiad zjedliśmy na mieście. Odwiózł mnie do domu swoim super drogim autem, i miałam tyle siatek z zakupami że nie dałam rady sama ich zanieść. Wszystko co zrobił dla mnie było naprawdę miłe. Palny na wieczór miałam tez związane z nim. Przyjechał po mnie o 20 i zabrał na kolacje do najdroższej restauracji w mieście. Oczywiście noc po kolacji spędziłam u niego. Piliśmy dużo wina, i jak zawsze nie lubiłam za bardzo wina tak z nim smakowało znakomicie. Może to dlatego ze były to drogie wina, a nie takie jakie zawsze kupowaliśmy ze znajomymi. W niedziele zawiózł mnie do domu. Jak wróciłam czułam się jakoś inaczej. Chyba po prostu moje serce zaczynało się sklejać a pustka znikać. Lecz dalej kochałam Kubę, ale już tak jakoś mniej. W szkole nie za bardzo opowiadałam o swoich problemach, ale od razu zauważyli że cos musiał stać się w moim życiu. Nie lubiłam opowiadać o sobie osobom których nie za bardzo znałam. Wiedziała o mnie wszystko tylko doris (a i zapomniałam napisać że doris nie chodziła ze mną do szkoły, bo niechcąco zaznaczyła inną szkołę niż miała. A jak później chciała się przenieść to nie było już miejsc). Mateusz przyjeżdżał codziennie po mnie jak kończyłam szkołę. Zabierał mnie na kawę, ciasto czy cokolwiek na co miałam ochotę. Oczywiście każde spotkanie kończyło się seksem. Byłam szczęśliwa, zapomniałam już o Kubie. Co jakiś czas chodziłam na skatepark, ale już beż potrzeby patrzenia się na Kubę. Po prostu po to aby spotkać się ze znajomymi. Ale nie było już tam tak jak zawsze. Nie chciało mi się tam siedzieć do późna, posiedziałam z dwie godziny, i dzwoniłam po Mateusza. Tylko doris wiedziała że w pewnym sensie jesteśmy razem. A reszta jak pytała się czemu już idę i kto to po mnie przyjechał to mówiłam że to nie jest ich sprawa. Mateusz nie lubił jak spędzałam tam czas. Nigdy nie przyznał się dlaczego, wydaje mi się że po prostu czuł się gorszy, bo był starszy. Ale jakoś aż tak bardzo nie przeszkadzała mi ta różnica wiekowa. Zawsze wydawało mi się że jak byłam już z Kuba to była duża różnica, ale z Mateuszem to naprawdę była duża różnica. Gdy przestawałam już kochać Kubę, wtedy tak mi się wydawało, to nasze stosunki poprawiły się. Byliśmy przyjaciółmi którzy nie maja żadnej miłosnej przeszłości. Jakoś nie przeszkadzało mi to i byłam pewna że on już nic do mnie nie czuje. Ale nie rozmawialiśmy na takie tematy. W końcu moje życie było normalne, kolorowe i radosne. Mateusz sprawiał że bardzo dużo się śmiałam. Ale nie chciał mi powiedzieć gdzie on pracuje czy co robi że ma tyle pieniędzy. Za każdym razem mówił że jak się dowiem to go zostawię. I prosił mnie żebym nie pytała o to. Było mi z nim dobrze i nie chciałam psuć tego. Kupował mi wszystko o czym tylko zamarzyłam. Było to fajne, ale czasami czułam się jak dziwka. On kupował mi rzeczy a ja z nim spałam. Jak powiedziałam jemu o tym, to strasznie się zdenerwował i powiedział że mam tak o sobie nie myśleć. Wtedy nie wiedziałam o co mu chodzi. I po prostu posłuchałam się go. Lubiłam jego mieszkanie, było takie nowoczesne i przestronne. Mateusz był bardzo inteligentny, pomagał mi w nauce. Każdy dzień był prawie identyczny, ale podobało mi się to. Spędzałam z nim każda wolną chwile. W szkole był już luz, wiec nie musiałam dużo czasu poświęcać nauce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz