I znow jest
weekend. Moich rodzicow nie ma, Kuba na razie jest u siebie a pozniej
przychodzi do mnie. Ostatni weekend był cudowny. Poprsostu lepiej
być nie moglo.
Przyjechalismy tam
okolo w piątek okolo 19, wnieslismy wszystkie rzeczy, jakieś
jedzenie, ciuchy i rozne takie. Kuba od razu zabrał się do
rozpalenia w kominku zeby pod wieczor było cieplo, a ja
rozpakowywalam rzeczy. Domek był dwu pietrowy, na dole salon,
lazieka i kuchnia, a na gorze 2 sypialnie i garderoba. Był piekny
caly z drewna, po prostu jak z filmu. Jak już rozpakowalm to zeszlam
na dol, wzielam wino i 2 lampki. Nalalam, usiadlam przy blacie na
takim wyższym krześle, a kuba obok mnie. Wnieśliśmy toast za mily
weekend. Wypilismy pol butelki wina i stwierdzilismy ze czas na cos
mocniejszego. Zrobil dwa drinki nie wiem z czego one były, ale
smakowaly niezle. Ja już po winie mialam lekka banie. Więc
przesiedlismy się na kanape. Muzyka caly czas leciala, nie za glosno
nie za cicho, po prostu odpowiednio. Po paru drinka chylam już dość
mocno wstawiona, i akurat leciala moja ulubiona piosenka, więc
zrobilam glosniej i zaczelam tanczyc. Nawet bez alkoholu jestem
odważna, a jak już wypije to jade na maxxxa. Więc zaczelam tanczyk
tak przy Kubie, który siedzilal. Sciagnełam najpierw bluzke, i tak
jak to robia w kazym filmie pokrecilam nia chwile nad glowa i
puscilam. Pozniej spodnie, i była już tylko w bieliznie. Kuba dalej
siedzial, wiem ze nie mial nic przeciwko, a raczej podobalo mu się
to. Jechalam tam z zalożeniem, ze jedyne co z nim moge robic to się
calowac, nic więcej. a tu już takie rzeczy zaczelam robic, i to ja
a zaczelam pierwsza, to on powinien. I usiadlam na niego tak przodem,
on zaczal mnie calowac. Sciagnelam mu bluzke, on mi stanik, i nie
wiem nawet kiedy ale to zrobil ale majtki tez. Więc sciagnelam mu
spodnie i majtki. Spytal się czy idziemy do gory, i zgodilam się.
Bo wiedzialm ze jak bysmy nie poszli to i tak bysmy to zrobili. Wziol
mnie na rece i polozyl na lozku. Było bardzo milo, tak jak kiedys. I
pierwszy raz od dawna powiedzial mi ze mnie kocha. I wtedy poczułam
ze ja go tez. Nie wyszlismy z tego pokoju już w ten dzien, dopiero w
sobote. Obudzilismy się i slonce pieknie swiecilo. W sobote
zjedlismy sniadanie i poszlismy przejsc się nad jezioro. Okolo 14
zaczelismy pic wino. I tak 2 butelki. I znow bylam napita. Zaczelismy
ogladac film, jakas komedia. Dużo się smialismy, była naprawdę
dobra. Po 17 byliśmy glodni ale nikomu nie chcialo robic się czegoś
do jedzenia więc zjedlismy mnóstwo slodyczy. Siedizelismy tak
ogladalismy tv i gadalismy i to dużo. Brakowalo mi tego. O 20
zrobilismy makaron z jakims tam sosem, bul dobry. Usiedlismy razem do
stolu, kuba zrobil po drinku. O 21 siedzielismy na kanapie gadaja,
gdy stwierdzilam ze ide się kompac. Gdy tylko weszlam do wanny od
razu on przyszedl do mnie. Rozebral się i wszedl do wanny, przez to
prawie woda zaczela się wylewac. Było smiesznie, robilismy sobie
brode i wasy z piany. Takie zabawy z dziecinstwa. Oczywiscie tez
zabawilismy się. O 23 lezalam nawalona i zmeczona w lozku. Kuba obok
mnie. Kocham go i tego bylam pewna. Obudzilam się o 11. zjedlismy
sniadanie i trzeba było troche posprzatak domek i się spakowac. Nie
chcialo mi się i zaczelismy to robic dopiero o 18. w domu bylam o
20. przygotowalam się do szkoly, i już o 22 zasypialam.
on po prostu jest piekny<333
on po prostu jest piekny<333

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz