sobota, 27 października 2012

17 piekny weekend


I znow jest weekend. Moich rodzicow nie ma, Kuba na razie jest u siebie a pozniej przychodzi do mnie. Ostatni weekend był cudowny. Poprsostu lepiej być nie moglo.

Przyjechalismy tam okolo w piątek okolo 19, wnieslismy wszystkie rzeczy, jakieś jedzenie, ciuchy i rozne takie. Kuba od razu zabrał się do rozpalenia w kominku zeby pod wieczor było cieplo, a ja rozpakowywalam rzeczy. Domek był dwu pietrowy, na dole salon, lazieka i kuchnia, a na gorze 2 sypialnie i garderoba. Był piekny caly z drewna, po prostu jak z filmu. Jak już rozpakowalm to zeszlam na dol, wzielam wino i 2 lampki. Nalalam, usiadlam przy blacie na takim wyższym krześle, a kuba obok mnie. Wnieśliśmy toast za mily weekend. Wypilismy pol butelki wina i stwierdzilismy ze czas na cos mocniejszego. Zrobil dwa drinki nie wiem z czego one były, ale smakowaly niezle. Ja już po winie mialam lekka banie. Więc przesiedlismy się na kanape. Muzyka caly czas leciala, nie za glosno nie za cicho, po prostu odpowiednio. Po paru drinka chylam już dość mocno wstawiona, i akurat leciala moja ulubiona piosenka, więc zrobilam glosniej i zaczelam tanczyc. Nawet bez alkoholu jestem odważna, a jak już wypije to jade na maxxxa. Więc zaczelam tanczyk tak przy Kubie, który siedzilal. Sciagnełam najpierw bluzke, i tak jak to robia w kazym filmie pokrecilam nia chwile nad glowa i puscilam. Pozniej spodnie, i była już tylko w bieliznie. Kuba dalej siedzial, wiem ze nie mial nic przeciwko, a raczej podobalo mu się to. Jechalam tam z zalożeniem, ze jedyne co z nim moge robic to się calowac, nic więcej. a tu już takie rzeczy zaczelam robic, i to ja a zaczelam pierwsza, to on powinien. I usiadlam na niego tak przodem, on zaczal mnie calowac. Sciagnelam mu bluzke, on mi stanik, i nie wiem nawet kiedy ale to zrobil ale majtki tez. Więc sciagnelam mu spodnie i majtki. Spytal się czy idziemy do gory, i zgodilam się. Bo wiedzialm ze jak bysmy nie poszli to i tak bysmy to zrobili. Wziol mnie na rece i polozyl na lozku. Było bardzo milo, tak jak kiedys. I pierwszy raz od dawna powiedzial mi ze mnie kocha. I wtedy poczułam ze ja go tez. Nie wyszlismy z tego pokoju już w ten dzien, dopiero w sobote. Obudzilismy się i slonce pieknie swiecilo. W sobote zjedlismy sniadanie i poszlismy przejsc się nad jezioro. Okolo 14 zaczelismy pic wino. I tak 2 butelki. I znow bylam napita. Zaczelismy ogladac film, jakas komedia. Dużo się smialismy, była naprawdę dobra. Po 17 byliśmy glodni ale nikomu nie chcialo robic się czegoś do jedzenia więc zjedlismy mnóstwo slodyczy. Siedizelismy tak ogladalismy tv i gadalismy i to dużo. Brakowalo mi tego. O 20 zrobilismy makaron z jakims tam sosem, bul dobry. Usiedlismy razem do stolu, kuba zrobil po drinku. O 21 siedzielismy na kanapie gadaja, gdy stwierdzilam ze ide się kompac. Gdy tylko weszlam do wanny od razu on przyszedl do mnie. Rozebral się i wszedl do wanny, przez to prawie woda zaczela się wylewac. Było smiesznie, robilismy sobie brode i wasy z piany. Takie zabawy z dziecinstwa. Oczywiscie tez zabawilismy się. O 23 lezalam nawalona i zmeczona w lozku. Kuba obok mnie. Kocham go i tego bylam pewna. Obudzilam się o 11. zjedlismy sniadanie i trzeba było troche posprzatak domek i się spakowac. Nie chcialo mi się i zaczelismy to robic dopiero o 18. w domu bylam o 20. przygotowalam się do szkoly, i już o 22 zasypialam.

on po prostu jest piekny<333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz