środa, 22 sierpnia 2012

7 Oby tak dalej

    Rano jak się obudziłam Kuby nie było koło mnie:
  • Kuba, gdzie jesteś?
  • Poczekaj chwile skarbie.
    Przyszedł i przyniósł mi śniadanie do łóżka. Jaki on kochany. Zjedliśmy razem, a później było trochę przyjemności. Później oglądaliśmy film nie mieliśmy pojęcia jaki więc oglądnęliśmy ,,trzy metry nad niebem”. Bardzo spodobał mi się ten film. W pewnych momentach filmu robiło mi się smutno i cieszyłam się że obok mnie był mój chłopak i mogłam się do niego przytulić. Po prostu kocham go, zawsze śmiałam się z takich głupich dziewczyn które po tygodniu bycia z chłopakiem mówiły że go kochają. Kuba to nie był mój pierwszy chłopak, i jeszcze nigdy do żadnego z nich nie czułam tego co do niego. Wiadomo że do każdego n nich mówiłam że go kocham ale to nie było to. A teraz gdy mówię to do Kuby, to jest to szczere i chce być z nim do końca życia.
    Moi rodzice rzadko się do mnie odzywali, pojechali do Włoch w interesach. Często wyjeżdżali, i dopóki nie byłam z Kubą to spędzałam ten czas najczęściej sama. To znaczy wiadomo że w dzień spotykałam się ze znajomymi, ale w noce spędzałam sama. Czasami się bałam, bo mieszkam w domku jednorodzinnym i niby miałam alarm ale samej to trochę strach. Dlatego teraz bardzo się cieszyłam że był ze mną Kubuś. Siedzieliśmy cały dzień w domu. Poszliśmy spać już o 23.30 bo rano musieliśmy wstać, bo ja niestety musiałam iść do szkoły. Pojechaliśmy moim skuterem pod szkołę, ja wysiadłam a Kuba pojechał na skate park. O 13.30 kończyłam lekcje i Kuba po mnie przyjechał. Pojechaliśmy na skate park, ja posiedziałam tam tylko do 15, bo rodzice napisali mi SMS-a że będą w domu o 16. W tygodniu chodziłam do szkoły, a po szkole przyjeżdżał po mnie Kuba. W poniedziałek poszliśmy do kawiarni. We wtorek do centrum handlowego. W środę do niego do domu. W czwartek siedzieliśmy u niego w aucie. W tygodniu spotykaliśmy się tylko na 4 godziny. Bo musiałam być w domu przed 19. Nie chciałam kłócić się z rodzicami bo wiedziałam że zaraz będą wakacje i razem będziemy spędzać całe dnie. W piątek lekcje miałam skrócone i już o 12.30 kończyłam. Przez cały dzień Kuba nie odbierał ode mnie telefonów. Nie wiedziałam co się dzieje. Nie miałam skutera, bo rano zawiózł mnie tata. Wychodziłam ze szkoły rozmawiając i śmiejąc się razem z koleżankami. Gdy nagle ktoś podbiegł do mnie złapał mnie i poniósł. To był Kuba. Okazało się ze telefon zostawił u mnie w skuterze i dlatego nie odbierał. Poszliśmy do jego auta. Kubę znała większość miasta, bo jeździł na desce najlepiej w mieście. Ciągle wygrywał jakieś zawody, a najczęściej nagrody to pieniądze i to nie małe kwoty. Więc auto miał zajebiste. Cała szkoła kończyła o tej godzinie lekcje, więc wszyscy byli przed szkoło. I większość się na nas patrzyła. Każda dziewczyna na pewno zazdrościła mi. Pojechaliśmy na skate park. Było wcześnie, więc nie było tam za dużo ludzi. Ale powoli się schodzili. Kuba jak zwykle chciał uczyć mnie jeździć na desce. Zgodziłam się bo jest zawsze śmiesznie. Nie za bardzo mi to wychodziło i nagle Kuba wziął mnie na ręce i sam zaczął jeździć. Bałam się że wywrócimy się, ale on mówił że mam mu zaufać. Później było jeszcze gorzej bo wziął mnie na barana. Siedzieliśmy na skate parku do 23, później Kuba mnie odwiózł do domu. Rodziców nie było, ponieważ byli u znajomych na kolacji. Jak byłam wolna to zawsze z nimi chodziłam, czasami było fajnie, ale teraz wole ten czas spędzać z Kubą. Nie wszedł, bo nie wiedziałam o której wrócą rodzice, a nie chciałam robić im takiej niespodzianki.
    26 maj ( sobota )
    Wstałam o 10 i zeszłam na dół do rodziców. Czekali na mnie ze śniadaniem, zjedliśmy razem i gdy kończyliśmy ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam otworzyć i okazało się że to Kuba:
  • Mogę wejść? - spytał się.
  • Tak, ale od razu mówię, że są moi rodzice.
  • To dobrze.
  • Ok, nie wiem o co ci chodzi, ale się boje.
    Weszliśmy do jadalni połączonej z kuchnią.
  • Dzień dobry, miło mi państwa poznać.
  • Nam też jest miło poznać chłopaka naszej córki – powiedział tata.
  • Mam do państwa pytanie. Czy mógłbym zabrać państwa córkę na cały dzień, ponieważ całą rodziną jedziemy do mojej babci. Nie za dużo zostało jej już życia, a zawsze mówi że chciałaby ją poznać.
  • Nie mamy nic przeciwko. A gdzie dokładniej mieszka twoja babcia?
  • 50 km od miasta, na takiej małej wsi.
  • A przecież ty masz dwójkę rodzeństwa to jak się zmieścicie w aucie.
  • Amanda pojedzie ze mną moim samochodem.
  • Dobrze, tylko jedź ostrożnie.
  • Obiecuje, że nie spadnie jej włos z głowy.
  • Mam nadzieje.
  • Chodź Kuba do mnie do pokoju, posiedzisz pooglądasz tv a ja w tym czasie się wykąpie – musiałam to powiedzieć bo nie wiem co by jeszcze tata zaczął gadać.
    Jak weszliśmy do mnie do pokoju, od razu zaczęłam się pytać czemu mi wcześniej nic nie powiedział na ten temat. Powiedział że chciał zrobić mi niespodziankę. Poszłam wykąpałam się, ubrałam i lekko pomalowałam. Nie chciałam żeby jego rodzina pomyślała że jestem jakimś plastikiem. O 11.30 wyszliśmy z domu. Rodzice powiedzieli, że oni jadą do znajomych którzy maja domek nad jeziorem i wrócą w niedziele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz