czwartek, 16 sierpnia 2012

3 Zmiana o 180 stopni

Karol wrócił do swojej byłej. Nie byłam na niego zła, ale było mi trochę smutno. Był to piątek i stałam u Doris. Cała noc gadalysmy, i nie wiem co ja bym bez niej zrobiła. Zawsze potrafiła mnie pocieszyć, nawet teraz.
Wstalysmy o 13, szybko sie ogarnęłam i pojechałam do domu. Wykapalam sie itp i o 18 wyszłam z domu. Razem z Doris szlysmy na skate park. Karola nie było, od kiedy z nią jest to rzadko tam przychodzi. Siedzialysmy z Kuba i innymi. Była sobota i chłopcy spytała sie czy idziemy na dyskotekę dzisiaj. Doris odpowiedziała ze nie (ona nigdy nie moze). Więc wszyscy patrzyli sie na mnie i czekali aż odpowiem. Nie chciało mi sie iść ale tak wszyscy namawiali ze siezgodziłam. Kuba jechał autem i o 21.30 przyjechał po mnie. Jak zwykle tanczylismy, pilismy, palilismy. Prawie caly czas tańczyłam z Kubą. Nasze ciała sie dotykaly, odbieraly o siebie, aż wkoncu popatrzył mi sie głęboko w oczy i mnie pocalowal. Poprostu odlecialam, czułam sie cudownie.
Dalej nie pamietam co sie działo, niestety za duzo wypilam. Pamietam tylko jak siedziałam z nim na tylnych siedzeniach jego auta, a jego kolega kierował. Kuba tez duzo wypił i zastanawialm sie co z jego autem, a okazało sie ze on o wszystkim pamiętał i załatwił nam szofera.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz