27 Kwietnia bieżącego roku razem z
Doris poszliśmy na skate park. Nigdy wcześniej tam nie chodziliśmy
i dlatego nie znaliśmy nikogo. Usiadłyśmy sobie na ławce i
obserwowaliśmy jak piękni chłopcy jeżdżą na deskach. Aż w
końcu dwaj pojechali do nas:
- Co robią same takie dwie piękne dziewczyny - powiedział jeden z nich.
- Siedzą i obserwują pięknych chłopaków - odpowiedziałam.
- To nie siedźcie dalej same tylko chodzie usiąść z nami pod rampę, bo na słońcu jest zdecydowanie za ciepło - powiedział drugi i złapał nas za ręce i pociągnął tak abyśmy wstały.
Podchodzą pod rampę zauważyliśmy ze jest tam pełno chłopaków. Przedstawiliśmy się i każdemu podałyśmy rękę. Każdy z nich siedział na swojej desce, my nie miałyśmy więc stałyśmy i patrzyłyśmy się na siebie. Lecz ci chłopcy którzy nas tam przyprowadzili powiedzieli żebyśmy usiadły z nimi na desce. Chłopak u którego ja siedziałam na desce miał ksywę playboy, a ten obok Amandy Kuba. Około 18 szli do sklepu po piwo więc kupili tez nam, nie miałam swoich papierosów, ale mój nowo poznany kolega mnie częstował. Siedziałyśmy tam z nimi do 21 ciągle gadając i śmiejąc się aż do łez.
Jak wróciłam do domu byłam bardzo szczęśliwa, ale tez bałam się ze moja mama poczuje ode mnie papierosy albo piwo (nie pozwala mi palić, ani pić w tygodniu). Ale i tak musiałam jej opowiedzieć dlaczego mam taki dobry humor, bo nie dała by mi spokoju.
Był piątek więc nie musiałam iść wcześnie spać. Laptop był włączony i leżał obok mnie na łóżku a ja oglądałam tv. Wzięłam go i weszłam na facebook'a, miałam zaproszenia do znajomych od większości ludzi których dzisiaj poznałam. Ucieszyłam się bardzo bo ja nie zapamiętałam wszystkich imion. Przyjęłam wszystkie zaproszenia. I od razu mój piękny kolega napisał do mnie. Okazało się ze tak naprawdę nazywa się Karol. Pisałam z nim do 3 w nocy. Następnego dnia moja przyjaciółka nie mogła iść ze mną na skate park, więc sama nie chciałam iść, ale playboy tak mnie namawiał ze nie potrafiłam mu odmówić i poszłam sama. Było jeszcze lepiej niż dnia poprzedniego. Cały czas siedzieliśmy razem i rozmawialiśmy. Okazało się ze miesiąc temu rzuciła go dziewczyna. (Kochał ja, ale jak każdy facet szybko o niej zapomniał.) Zaprosił mnie na imprezę. Nie znałam go za dobrze ale się zgodziłam. Umówiliśmy się na mieście o 22. Doris nie mogła pójść ze mną, na początku mi jej brakowało ale szybko o tym zapomniałam. Jednak alkohol robi swoje. Kuba i inni tez byli na tej imprezie, nie przeszkadzało mi to, a nawet dzięki nim było jeszcze lepiej. Cała noc tańczyłam. Po 4 do domu odwiózł mnie do domu taksówką Karol. Odprowadził pod drzwi i podziękował ze poszłam z nim na imprezę. I gdy już miałam odejść nagle złapał mnie, przyciągnął do siebie i pocałował. Czułam się jak księżniczka całowana przez księcia, lecz wszystko co dobre szybko się kończy. Weszłam do domu, ściągnęłam buty i sukienkę, założyłam bluzkę od piżamy, i jeszcze pijana poszłam spać. Wstałam o 12, tzn. obudziłam się o tej godzinie. Ale źle się czułam, wiec cały dzień leżałam w łóżku i pisałam z Karolem.
W tygodniu chodziłam do szkoły, niby powinien być luz bo już po testach gimnazjalnych, ale trzeba było walczyć o oceny. Więc nie miałam jak spotkać się z Karolem i innymi. W następny weekend tez nie bo musiał pojechać z rodzicami do rodziny. I znów był tydzień i szkoła. Przez te niecałe dwa tygodnie nie utrzymywała kontaktu z nikim kogo poznałam na skate parku. Karol tez przestał pisać. Myślami ze też po prostu był zajęty szkołom i wgl. Ale ja tam poszłam to okazało się ze....
- Co robią same takie dwie piękne dziewczyny - powiedział jeden z nich.
- Siedzą i obserwują pięknych chłopaków - odpowiedziałam.
- To nie siedźcie dalej same tylko chodzie usiąść z nami pod rampę, bo na słońcu jest zdecydowanie za ciepło - powiedział drugi i złapał nas za ręce i pociągnął tak abyśmy wstały.
Podchodzą pod rampę zauważyliśmy ze jest tam pełno chłopaków. Przedstawiliśmy się i każdemu podałyśmy rękę. Każdy z nich siedział na swojej desce, my nie miałyśmy więc stałyśmy i patrzyłyśmy się na siebie. Lecz ci chłopcy którzy nas tam przyprowadzili powiedzieli żebyśmy usiadły z nimi na desce. Chłopak u którego ja siedziałam na desce miał ksywę playboy, a ten obok Amandy Kuba. Około 18 szli do sklepu po piwo więc kupili tez nam, nie miałam swoich papierosów, ale mój nowo poznany kolega mnie częstował. Siedziałyśmy tam z nimi do 21 ciągle gadając i śmiejąc się aż do łez.
Jak wróciłam do domu byłam bardzo szczęśliwa, ale tez bałam się ze moja mama poczuje ode mnie papierosy albo piwo (nie pozwala mi palić, ani pić w tygodniu). Ale i tak musiałam jej opowiedzieć dlaczego mam taki dobry humor, bo nie dała by mi spokoju.
Był piątek więc nie musiałam iść wcześnie spać. Laptop był włączony i leżał obok mnie na łóżku a ja oglądałam tv. Wzięłam go i weszłam na facebook'a, miałam zaproszenia do znajomych od większości ludzi których dzisiaj poznałam. Ucieszyłam się bardzo bo ja nie zapamiętałam wszystkich imion. Przyjęłam wszystkie zaproszenia. I od razu mój piękny kolega napisał do mnie. Okazało się ze tak naprawdę nazywa się Karol. Pisałam z nim do 3 w nocy. Następnego dnia moja przyjaciółka nie mogła iść ze mną na skate park, więc sama nie chciałam iść, ale playboy tak mnie namawiał ze nie potrafiłam mu odmówić i poszłam sama. Było jeszcze lepiej niż dnia poprzedniego. Cały czas siedzieliśmy razem i rozmawialiśmy. Okazało się ze miesiąc temu rzuciła go dziewczyna. (Kochał ja, ale jak każdy facet szybko o niej zapomniał.) Zaprosił mnie na imprezę. Nie znałam go za dobrze ale się zgodziłam. Umówiliśmy się na mieście o 22. Doris nie mogła pójść ze mną, na początku mi jej brakowało ale szybko o tym zapomniałam. Jednak alkohol robi swoje. Kuba i inni tez byli na tej imprezie, nie przeszkadzało mi to, a nawet dzięki nim było jeszcze lepiej. Cała noc tańczyłam. Po 4 do domu odwiózł mnie do domu taksówką Karol. Odprowadził pod drzwi i podziękował ze poszłam z nim na imprezę. I gdy już miałam odejść nagle złapał mnie, przyciągnął do siebie i pocałował. Czułam się jak księżniczka całowana przez księcia, lecz wszystko co dobre szybko się kończy. Weszłam do domu, ściągnęłam buty i sukienkę, założyłam bluzkę od piżamy, i jeszcze pijana poszłam spać. Wstałam o 12, tzn. obudziłam się o tej godzinie. Ale źle się czułam, wiec cały dzień leżałam w łóżku i pisałam z Karolem.
W tygodniu chodziłam do szkoły, niby powinien być luz bo już po testach gimnazjalnych, ale trzeba było walczyć o oceny. Więc nie miałam jak spotkać się z Karolem i innymi. W następny weekend tez nie bo musiał pojechać z rodzicami do rodziny. I znów był tydzień i szkoła. Przez te niecałe dwa tygodnie nie utrzymywała kontaktu z nikim kogo poznałam na skate parku. Karol tez przestał pisać. Myślami ze też po prostu był zajęty szkołom i wgl. Ale ja tam poszłam to okazało się ze....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz