Tydzień minął szybko. W piątek
około 19 poszłyśmy z Doris na skate park. Wiedziałam że będzie
tam Kuba. Przez cały tydzień nie powiedziałam mu o tym ze moi
rodzice wyjadą. Pierwszy raz przy wszystkich pocałował mnie na
przywianie. Byłam tak podniecona tym że nie ma moich rodziców że
od razu mu o tym powiedziałam. Ucieszył się i spytał się czy
kupić mi piwo bo idzie sobie kupić. Nie mogłam bo przyjechałam
skuterem, bo wiedziałam że Kuba ma swoje auto w serwisie, dał na
jakiś przegląd czy coś, a nie chciałam wieczorem wracać na
pieszo. Stwierdził że jak ja nie pije to on też może się
powstrzymać. Ale poprosiłam go aby kupił papierosy bo nie miałam
już swoich a wiedziałam że teraz jak nie ma rodziców to mogę
palić i się nie bać. Posiedzieliśmy na skate parku do 23, ale
robiło się coraz zimniej i nie pomagała mi już nawet jego bluza.
Doris poszła już przed 22, bo jej rodzice uważali że jak nie ma
18 lat to w domu powinna już być przed zaczęciem się ciszy
nocnej. Po drodze do domu zajechaliśmy na stacje paliw żeby kupić
jakiś alkohol na noc. Zajechaliśmy jeszcze do Kuby do domu, bo
chciał zabrać jakieś rzeczy i powiedzieć rodzicom że nie będzie
go cały weekend. Jak przyjechaliśmy do mnie to poszłam się
wykąpać, a on powiedział, że poogląda tv i na mnie poczeka.
Wykąpałam się, ubrałam i zeszłam na dół do Kuby. Jak
zobaczyłam co on dla mnie zrobił to po prostu zatkało mnie. Zrobił
kolacje, było wino, świece i ogólnie cudownie. Do kolacji
wypiliśmy całe wino, więc ja już byłam lekko napita. Później
jeszcze parę drinków wypiliśmy. Nie byłam strasznie mocno pijana,
tylko tak jak lubię najbardziej. Około 2 w nocy stwierdziliśmy że
idziemy do góry położyć się do łóżka. Mieliśmy zamiar
pooglądać jeszcze telewizje, ale w końcu włączyliśmy muzykę.
Kuba wiedział co zrobić aby nastrój był romantyczny. Zaczął
mnie całować i powoli rozbierać mnie i siebie. Aż w końcu nie
mieliśmy na sobie już nic. I stało się, zrobiliśmy to. Było
miło i przyjemnie. Później tacy zmęczeni zasneliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz