środa, 29 sierpnia 2012

9 Tylko nie to!!!



    Na wycieczce miałam czas dla Doris. Cały czas byłyśmy razem, tak jak kiedyś. Nawet spałyśmy w jednym łóżku. W sumie to spałam w jednym łóżku z 8 osobami. Bo poprzenosiliśmy łóżka tak ze zajmowały cały jeden pokój. Domek miał 2 pokoje, przedpokój i łazienkę, był dla 4 osób. Więc dla mnie, Doris i 2 koleżanek z klasy. Ale 4 chłopaków przyłączyło się do nas i przez cały pobyt spali u nas. W drugą noc napiliśmy się, a później graliśmy w butelkę. I to nie był dobry pomysł : przelizałam się z kolegą, miałam całą szyje w malinkach i do tego wszystkim opowiedziałam o tym co działo się u babci Kuby. W ostatnia noc poszliśmy z kołdrami na leżaki przy basenie. I oczywiście znów piliśmy. A ja jako osoba szalona rozebrałam się i naga wskoczyłam do basenu. Później chłopacy zrobili tak samo, ale żadna dziewczyna nie odważyła się i wszystkie siedziały i tylko się patrzyły. O 5 rano wróciliśmy do pokoju, bo trzeba było się spakować. Każda dziewczyna z mojego pokoju nawet nie wypakowała swoich rzeczy, ale ja oczywiście musiałam to zrobić. Więc około 2 godzin pakowałam się i o 7 rano poszłam spać. Wyjazd był o 11, a o 9 śniadanie. Dziewczyny wstały o 8 (one wróciły do pokoju około godziny 3 i poszły spać, a ja zostałam sama z chłopakami), wykąpały się i spakowały resztę swoich rzeczy. Ja miałam zamiar też wstać o 8,wykąpać się i spakować do końca. Ale nie obudził mnie budzik dziewczyn, później one próbowały obudzić mnie o 9, żebym poszła na śniadanie ale nie udało im się to. Jak wróciły przed 10 dalej spałam i nie mogły mnie obudzić. A moje rzeczy były nie spakowane. Więc spakowały mnie. I dopiero jak pani przyszła sprawdzić czystość pokoi to jej udało mnie się obudzić. Dobrze że była ona miła i wyrozumiała i pozwoliła nie iść mi z nimi wszystkimi na miasto tylko zostać w domu i się ogarnąć. Bo powrót opóźnił się na 12.30, bo ludzie chcieli iść jeszcze na miasto i plaże. Ja zostałam z Doris. Powiedziała mi że Kuba dzwonił do mnie parę razy, i to chyba dlatego że dziewczyny powstawiały na facebook'a zdj jak się całuje z kolegą i jak się kąpie w basenie. Po prostu się załamałam. Szybko zadzwoniłam do niego ale nie odbierał. Miałam tylko nadzieje że nie jest na mnie na tyle zły żeby nie przyjechać po mnie. Bo moich rodziców nie było po właśnie w dzień mojego powrotu jechali na 5 dni do Hiszpanii. Bo bym musiała wracać taksówką. Przez całą drogę próbowałam się do niego dodzwonić, ale nie odbierał. Gdy podjeżdżaliśmy pod szkołę, zobaczyłam że stoi jego auto, ale go nigdzie nie było. Dostałam sms ' czekam w aucie'. Nie przyszedł nawet pomóc mi z walizką, nie otworzył mi nawet bagażnika, wszystko musiałam robić sama. Ale to dopiero był początek...
    (Doris i ja - najlepsze dupy na wycieczce. zdjecie oczywiscie z wycieczki)

3 komentarze:

  1. Niezła dupa z ciebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje ze szybko było pomiędzy wami dobrze. Bo wiem ze do teraz jesteście razem, więc to znaczy ze musieliscie do siebie wrócić.

    OdpowiedzUsuń